Skróty MBSR i MBCT często pojawiają się obok słowa mindfulness i bywają używane zamiennie. To prowadzi do nieporozumienia, w którym dowody dotyczące konkretnego ustrukturyzowanego programu zaczynają być przypisywane każdej medytacji prowadzonej przez aplikację albo krótkie nagranie.
Warto te nazwy rozdzielić.
MBSR to Mindfulness-Based Stress Reduction
Program MBSR został rozwinięty jako ustrukturyzowany trening wykorzystujący medytację mindfulness, pracę z ciałem i regularną praktykę. Klasyczna forma trwa kilka tygodni i obejmuje nie tylko samodzielne siedzenie z oddechem, ale także spotkania i pracę własną.
Badania nad MBSR dotyczą więc określonego pakietu, a nie dowolnej aktywności nazwanej „uważnością”.
MBCT to Mindfulness-Based Cognitive Therapy
MBCT łączy praktyki mindfulness z elementami terapii poznawczej. Zostało stworzone w kontekście zapobiegania nawrotom depresji i jest traktowane jako interwencja psychologiczna, nie po prostu kurs relaksacyjny.
NICE w aktualnych zaleceniach dotyczących depresji wymienia grupowe MBCT jako jedną z opcji zapobiegania nawrotom w określonych sytuacjach klinicznych. Zalecenia opisują kurs z wyraźnym naciskiem na umiejętności zapobiegania nawrotom.
To bardzo konkretny kontekst. Nie oznacza, że każda osoba z gorszym nastrojem powinna samodzielnie rozpocząć MBCT z internetu.
Podobne ćwiczenia nie oznaczają identycznego programu
W obu podejściach można spotkać skupienie na oddechu, body scan, uważny ruch i obserwowanie myśli. Różni się jednak sposób osadzenia ćwiczeń, cel programu i kontekst uczestników.
To trochę jak z ćwiczeniami fizycznymi. Ten sam ruch może pojawiać się w rehabilitacji i zwykłym treningu, ale cały program nie staje się przez to tym samym.
Nazwa programu ma znaczenie dla interpretacji badań
Jeżeli meta-analiza ocenia MBCT, nie można bezpośrednio przepisać wniosku na pięciominutową aplikację. Jeśli badanie dotyczy MBSR prowadzonego przez wyszkolonego instruktora, nie mówi automatycznie o efekcie każdego kursu oznaczonego słowem mindfulness.
To jeden z najważniejszych problemów w popularnym komunikowaniu badań.
„Mindfulness-based” nie jest jednolitą substancją
Interwencje różnią się długością, częstotliwością, doświadczeniem prowadzącego, grupą uczestników i ćwiczeniami. Dlatego pytanie „czy mindfulness działa” jest często zbyt szerokie.
Lepsze pytanie brzmi: jaki program, dla kogo, wobec jakiego problemu, w porównaniu z czym i z jakim wynikiem.
Program kliniczny potrzebuje kompetentnego prowadzenia
Jeśli MBCT jest wykorzystywane jako interwencja dla osób z historią depresji, nie powinno być sprowadzane do samodzielnego zestawu audio. Znaczenie ma kwalifikacja, sposób prowadzenia oraz reagowanie na trudności pojawiające się w trakcie.
Zwykła praktyka nadal ma swoje miejsce
Nie każda osoba zainteresowana uważnością potrzebuje programu klinicznego. Można praktykować z ciekawości, dla treningu uwagi albo jako element codziennego dobrostanu.
Warto tylko uczciwie nazywać, co się robi, i nie pożyczać wyników interwencji klinicznej do marketingu zwykłego produktu.
Wniosek: MBSR i MBCT korzystają z mindfulness, ale nie są synonimami. MBCT ma wyraźny komponent terapii poznawczej i zastosowania kliniczne, a MBSR jest osobnym ustrukturyzowanym programem. Dowody dotyczące jednego nie powinny być automatycznie przypisywane wszystkim formom medytacji.
Efekt programu obejmuje więcej niż samą medytację
Uczestnik ustrukturyzowanego programu otrzymuje instrukcje, kontakt z prowadzącym, materiały, regularność, grupę i określone oczekiwania. Jeśli wynik poprawia się po programie, trudno zakładać, że sto procent efektu wynika z samego skupienia na oddechu.
To ważny problem metodologiczny. Porównanie z listą oczekujących odpowiada na inne pytanie niż porównanie z aktywną interwencją o podobnym czasie i uwadze prowadzącego.
Nazwa MBCT nie powinna być używana dowolnie
Dodanie ćwiczenia mindfulness do zwykłej rozmowy albo kursu nie czyni z niej mindfulness-based cognitive therapy. MBCT ma określoną historię, strukturę i zastosowania badane klinicznie.
Tak samo MBSR nie powinno być etykietą dla każdego warsztatu o stresie. Precyzyjna nazwa pomaga odbiorcy zrozumieć, do jakich badań naprawdę odwołuje się prowadzący.